h1

Pająki!!!!!! W domu. Ogromne i grube.Ratunku!!!

28 Wrzesień 2009

W moim domu 9 jednorodzinnym) pojawiają się od czasu do czasu ogromne pająki, żeby nie przesadzić, ale jak pół tarantuli, yakie ogromne, przecież żyjemy w Paolsce, qrwa, do cholery, co jest grane, czy ktoś wie, jak temu zaradzić??? Jakaś dezynfekcja? oję się, że załozyły sobie w domu gniazdo, bo skąd nioby ich tyle i gdzie zdążyły tak urosnąć, przecież dopiero zaczyna się wiosna….
——–

najlepszym sposobem jest spryskanie takiego goscia lakierem do włosów, juz sie nie ruszy, a i plam po sobie nie zostawi jakbyś go chciała kapciem na scianie załatwić
——–
Ja też strasznie się boję pająków…obojętne czy małych czy dużych … czasem jak zobaczę takiego wielgachnego włochacza to jakiś taki paraliż mnie ogarnia że nie potrafię się ani ruszyc ani krzyczec  … Na szczęście mieszkam w bloku na 2-gim piętrze i takie okazy nie bywają u mnie często
——–
No,włochacze są najgorsze……jak siedzi to pół biedy,ale jak zacznie nogami przebierać to tragedyja
——–
Ja tez nienawidze pajakow… i zawsze wolam swojego chlopaka zeby zalatwil mi takiego osobnika ze sciany… na szczescie nie mam zadnych wlochatych… uffff .. tylko te cienkonogie… i sporadycznie… Ale jesli mi sie juz tu taki trafi – a mojego bohatera nie ma – biore klapke i sama ubijam bestie !!! – a na calym moim ciele tworzy mi sie wtedy gesia skorka… tez tak macie?
——–
przeczytałam topic i dostałam ataku mojej arachnofobii. teraz mnie wszystko łaskocze.
——–
no taki jeden ze mna nawet    spal. Chyba 3-4 lata temu byl niesamowity wysyp pajakow. I kurde, jednej nocy bylo strasznie ale to strasznei goraco, lezalam sobie prawie naga w lozku cos mnie obudzilo, jakies przeczucie, obrocilam glowe i spojrzalam na moje nagie ramie ………..brrrr………siedzial tam najwiekszy pajak jakiego widzialam, natychmiast zerwalam sie z lozka i latalam jak poparzona klepiac sie gdzie popadnei. Wpadlam do lazienki po chwili odsapnac po czym wyszlam zobaczyc gdzie bydle (bylam pewna ze jakos go tam utluklam) lezy martwe. Nigdzie nie znalazlam. POmyslalam, ze na pewno to sen…….i spokojnie usnelam.Rano przyszla do mnie moja mama i spytala sie co lezy pod lozkiem………ukleklam no i znalzlam trupa. Koszmarny byl…duzy jak cholera. Mama sie smiala i mowila, ze moze mu bylo zimno i chcial sie przytulic. Ja pierdziele takie pieszczoty
——–
tak, tak, wiecie co?
jak czytałam co tu napisałyście to mam teraz taką gęsią skórkę!!!!!
i ciągle się rozgladam dookoła

w moim domu też są takie pajaki: siedzą na strychu i czasem wychodzą…
ochydne, włochate, wielkie, brozowoczarne.
najgorsze jest to że są takie szybkie!!!!! brrrrrrrrrr

heh, ja myslałam że to tylko u mnie takie potwory, ale na szczęscie nie…
bo jak mówiłam o tym pajaku komuś kto nie mieszka w domu to nikt nie chciał wierzyć ze istnieją w polsce takie wielkie pająki, tylko patrzyli na mnie jak na zmyślające dziecko.
eh, samotna walka z potworami…
——–
Ale sie oczytalam, i mam do was takie pytanie? Umnie na dzialce juz drugi rok z kolei obserwuje takiego strasznego olbrzyma a wygladem podbnym do osy, ma zolto – czarne paski na tylku, zastanawiam sie czy nie jest czasem jadowity. Moja corke ugryzl pajak w noge i do tego czasu ta rana sie ropi to juz ktorys z kolei rok,nie mozna tego wyleczyc do konca.Jezeli chodzi o tego osiego pajaka to mam naprawde duzego stracha przed nin.
——–
cholera to go utłucz a nie juz 2 rok mu się przyglądasz i nie wierz w te głupie przesądy. że to przynosi pecha!
——–
jej :( przeczytalam wszystko i teraz wszedzie cos mnie gryzie:( mam gesia skorke :(
opowiem Wam jak kiedys siedze w lato na fotelu w domu wieczor upalny :( wiec mialam otwarte okno-normalne. Kontem oka zoaczylam jak na meblosciance siedzi GIGANT :( bylam sama w domu bo chlopakwyjechal na miesiac za granice.Bylo cos okolo 22 nie zastanawiajac sie ani minuty dzwonie do kolezanki aby przyszla zabic GIGANTA aleu niej tel rozladowany :( poplakalam sie jakdzieko bo ja sama niezabije bo sie strasznie boje,ze skoczy na mnie :( .Wzielam psa pod pache :( sarenke :) poszlam do lazienki po wiaderko z woda i mopa. wrocilam do pokoju i chyba z 30minut stalam z tym mopem w reku i modlilam sie o odwage aby go zabic :( bylam w takim szoku ze az mnie sparalizowalo.Gdyby byla wczesniejsza pora to poszlabym po sasiada ale 22 to juz nie wypada :( .No i po pol godzinie wzielam tego pajaka na mopa i do wiadra z woda :) oczywiscie pod pacha miala caly czas mojego pieska :) prawie spal :) no ale dodawal mi odwagi dlatego go trzymałam :) . gdy juz mialam go w wiaderku plywajacego w wodzie jakosto donioslam do lazienki i wylalam do wanny :( widzialam jak plynal do kratki:( ale taki byl tlusty,ze nie przelecial :( do odplywu :( wzielam kreta taki srodek do udrazniania rur i zalalam gotujaca sie woda :( biedak troche przezyl pewnie ale po co wlazil do mojego domu :( i tak zakonczya sie moja przygoda z pajakiem. Tak sie ich strasznie boje ,ze przez tydzien nie otwieralam okien w domu :( wyobrazcie sobie jaki mialam zaduch!!! ale strach byl wiekszy :( .Pozdrawiam.
——–
A potraficie sobie wyobrazić taką sytuację? : Moja mama ileś tam lat temu miala warzywniak. Przyszły banany z dostawy. Mama sobie stoi za ladą i nagle słyszy takie ‚stuk’. A to pająk wylazł z bananów! Był to z pewnością tropikalny jakiś dziad, gdyż mama nie byla w stanie zgnieść go butem,a przy okazji wydawał dźwięki straszne!To był istny koszmar.Potem ojciec był zły, że go nie złapała, bo to ciekawy okaz ponoc był ;P Ale uwierzcie,że jak zobaczyłam te ‚zwłoki’, to prawie umarłam na miejscu! Był typowym takim tarantulakiem, grube czarne włochy na nogach etc. Brrrr, az mnie plecy swędzą! Masakra!
——–
wpisz w wyszukiwarce google „odstraszacz pajakow”. jest cos takiego , ale ja tego nigdy nie mialam i nie wiem jaka to ma skutecznosc. a swoja droga tez sie tego paskudztwa boje , a przed zabiciem traktuje takiego osobnika lakierem do wlosow , mam wtedy pewnosc ze mi nie ucieknie ani nie skoczy na mnie. :P
——–
Ale się naczytałam!!!
Strasznie się boję pająków, ale o dziwo w domu nie mam ani jednego – bardzo dziwne bo mieszkam na poddaszu i mam drewniane stropy na balkonie i ani razu nie było tam żadnego tłuściocha. Aj przepraszam, raz był w sypialni, ale średnich (czytaj małych) rozmiarów i go spryskałam na sztywno lakierem do włosów. Jak robiłam remont to kazałam wszystkie, ale to wszystkie szczeliny w podłogach pozalepiać silikonem, Kratki wentylacyjne mam tylko z taką siateczką od wewnątrz. Wcześniej mieszkałam gdzie indziej i raz mnie nawiedził taki gnój – najpierw się darłam pół godziny, a to nocka juz była, potem latałam za psem, bo on latał za pająkiem, aż w końcu zabiłam go mopem (ale takim z podłużną plastikową końcówką i na teleskopowym kiju). To był jeden jedyny raz kiedy zabiłam pająka, bo zawsze ktoś robi to za mnie. Traumatyczne przeżycie, gorsze niż dentysta.
Moja koleżanka miała wypasek samochodem, bo w czasie jazdy zaczął jej się spuszczać maleńki pajączek nad kierownicą. I walnęła w drzewo…
A inna koleżanka utłukła w zlewie tarantuę!! chochelką do zupy, oczywiście wszyscy mówili – przestań zwykły wypasiony polski pająk, a na drugi dzień przyszedł sąsiad z informacją że dwie tarantule mu uciekły…i czy ona przypadkiem nie widziała
Nie lubie pająków i już!
——–
no cóż. Współczuję z całego serca bo sama wiem co to oznacza. Pająki jak narazie nie wróciły i nie radzę im bo marnie skończą, ale mnie to kosztuję mnóstwo nerwów i was też. Po zabiciu takiego potwora czuję się jakbym podejmowała najważniejsze decyzje mojego życia taka jestem wymęczona psychicznie, a to przecież decyzja jak go zabić = czy wziąć w słoik i niech zdycha z zimna na dworzu czy rozpłaszczyć na miejscu. bo żyć im w moim domu a zwłaszcza w pokoju nad moim łózkiem nie dam!!!
pozdrawiam i nie poddawajmy się w walce :D
——–
dobra metoda z tym lakierem sama kiedyś zastosowałam na takich parę lat temu. ale jak zastosowałam na pająka krzyżaka za oknem to nie podziałałao.. spadł tylko, ale wrócił po paru dniach!!
——–
no to polakierowalas pajaka… Pewnie mu sie lepiej wlochy na nogach ukladaly…
——–
Na szczescie moj dziely pies poluje na nie!!
——–
a mój kot jakoś nie chce…
——–
Ja wlasnie urzadzalam wielkie sprzatanie u siebie w sypialni
… ochhh do sprzatania zakamarkow nastepnym razem kogos wynajme!! Nie mam nic przeciwko malutkim pajaczkom z chudziutkim odwłokiem, ale jak przesuwam pudła spod sciany…i mam wrażenie, ze cos mi sie spod nich wyturlało, a potem
sie okazuje, że był to GIGANTYCZNY POTWóR!!!!!!!!!!!! to po prostu: krzyk! panika! histeria!! i na łozko!!! a potem skakanie i sprawdzanie czy na mnie nie łypie setką oczu z jakiegoś kąta… koszmar!!!!!!! Teraz przyszło mi do glowy, ze to on mogl mnie w nocy gryzc i stad te bombelki….!!!!!!!!!!!! jesuuu jak by go tu ubic!!!!!!! zeby mi takie paskudy do domu nie wchodzily!!!!!!!!!! wolałam zyc ze swiadomoscią, ze go nie ma…śMIERć PAJąKOM!! i to nie prawda, że zabijanie ich przynosi pecha.. wręcz przeciwnie, czuje się wtedy szczesliwa jak nigdy! ;)
——–
Mi sie plakac chce na sama mysl, wczoraj prawie ucieklam z domu, ale udalo mi sie takiego wielkiego wlochatego przydybac kapciem, az trzasnelo. Gdybym tego nie zrobila musialabym sie wyprowadzic.
——–
przeciez ich nie mozna zabic ,uciekaja szyciej od myszy. Kiedys kladac sie do lozka zobaczylam takiego na dywanie ,szedl w moja strone ,zaczelam krzyzczec i ucieklam. Pozniej zamknelam meza razem, z pajakiem w sypialni ,maz zlapal gop odkurzaczem ,oczywiscie musila pokazac ,ze tam jest inaczej nie poszlabym spac. Obrzydliwe wilekie bestie!!!!
——–
ja boje sie pajakow od dziecka. oczywiscie moj tata slyszac o terapii na arachnofobie sam zbieral pajaki i przynosil mi je pokazywac brrrrrrr. ja tu cos robie w ogrodku a on wypada i: patrz co znalazlem? boze lecialam z placzem do domu a ojciec wypuszczal te bestie do mojego ogrodka. normalnie zero zrozumienia. po ktoryms tam razie jak mialam 17 lat i naprawde przegial przynoszac mi ogromnego krzyzaka powiedzialam ze pojde do psychiatry na drogie leczenie a potem wyprowadze sie z domu.

w koncu mu przeszlo ale ile klotni bylo i ile strachu sie najadlam to moje. dobrze ze maz nie ma problemu z zabijaniem pajakow bo chyba bym sie z nim rozwiodla. mam kolege ktory ma 30 lat a pajakow boi sie bardziej niz ja (o ile to mozliwe) bo nawet nie moze patrzec na zdjecie pajaka bo go trzesie. nie wyobrazam sobie co by bylo jakbysmy mieszkali razem.

dobrze ze tu gdzie mieszkam pajaki sa male i pojawiaja sie sporadycznie a komarow nie ma prawie wcale. jak zdazy sie 5 na caly rok to max.

mysle ze na mnie nawet terapia by nie podzialala. myszy, szczury, weze, jaszczurki, zaby cokolwiek innego jest OK. nawet chrabaszcze majowe zniose. tylko nie pajaki
——–
Ja mam taką jakąś dziwną fobię, której jeszcze chyba nikt nie nazwał. Mianowicie nie boję się pająków jak żyją, luzik :) Co innego jak zobaczę takie zwłoki, najgorzej z podkulonymi nogami albo jakimiś wgnieceniami na odwłoku, najlepiej jeszcze jak noga jest obok ;( wtedy to mam dreszcze, słabo mi, ryczę, panikuję i skaczę jak opętana! No jak to jest taki pająk mały, niegruby to spoko, ale chodzi o takie większe. To chyba jakaś NEKROARACHNOFOBIA xD
——–
NA pająki dobry jest Raid 3w1
——–
W polsce jadowite pająki, które zagrażają życiu człowieka to rzadkość. Moja Mefcia, 10cm samica ptasznika właśnie spaceruje obok klawiatury i ani myśli się denerwować bo wie, że nic jej z mojej strony nie grozi. To tak jak z psem, boisz się, chcesz go atakować, to cię ugryzie, bo instynkt każe mu się bronić. W przypadku polskiego pająka jest to1-2cm nie jadowite maleństwo kontra 170cm, piskliwy gigant z pantoflem w wielkiej łapie!
——–
mam znajomego , ktory tez bardzo boi sie pajakow . ostatnio mi opowiadal , ze mial spotkanie z takim wlochaczem i popsikal go piana z butli gasniczej i pajak zrobil sie 2 razy wiekszy  o rany!! teraz sie boje !!
——–
szczerze ci współczuję! chyba bym umarla jakbym miala w domu wielkie albo JAKIEKOLWIEK pająki, strasznie sie ich boje. jak nie masz męża od pająków to spróbuj sie przełamac i moze je odkurzaczem wciagaj? albo domestosem polewaj z daleka? nie wiem co poradzic
——–
ej a jeszcze pająki to mały pikuś u mnie pod domem latem fruwa pełno takich tłustych robali nie wiem dokładnie co to jest podobno chrabąszcze majowe czy coś takiego ale jest tego pełno i dzieciaki piszcza i uciekają a te złosliwe robale je gonią mnie też nie raz gonily mało wylewu nie dostałam tego to sie najbardziej boje! Raz na mnie jeden usiadl i sie poplakalam był ze mna moj facet i sie na mnie wydarł ze jestem histeryczka i robie sceny z byle czego i mi tego robala chcial strzepnąć z ubrania a ten robal wpadł wtedy do kieszeni mojego swetra i on wsadził reke zeby go wyciagnac (bo ja bylam juz gotowa sie rozebrac zeby sie go pozbyc) i ten chrabąszcz mu sie wczepił w palec tymi tłustymi łapami i go nie mógł strzepnąć długo w koncu sie udało ale mine miał wtedy nie tęgą i od tamtej pory mi juz nie krzyczy ze histeryzuje. ciesze sie nawet ze mu sie wczepil wie czemu sie boje teraz. zastanawiam sie czy by sie nie dało tego swinstwa otruć jakos? to sie mnozy w trawie i wokól drzew. ma ktos pomysl?
——–
Ostatnio mi się jeden zwiesił z sufitu jak wracałam z pracy i nie mogłam się ruszyc i dobrze ze moj chlopak był akurat w domu, bo bym pewnie tak przez kilka dni stała. Jednak te komórki to rewelacyjne wynalazki są, wyszedl, zabił dziada i moglam wróciś do domu.
——–
Jak przeczytałem kilka postów to prawie spadłem z fotela xD.Jeżeli chcecie aby te bydlaki nie wchodziły wam do domu a chcecie miec otwarte okna to zróbcie sobie siatkę na okna.Najczęściej na działkach można spotkać tygrzaka paskowanego(ma czarno-żółte linie na odwłoku) a w domu kątnika domowego.Nie bójcie się ich,spryskajcie je lakierem,dyzodorantem itp. Ja raz wziąłem zapalniczkę i dyzodorant i spryskałem gnoja xD Tylko że razem z pająkiem spalił się dywan…
——–
Opowiem Wam co mi sie kiedys przydazylo…Mieszkajac w polsce,czasami miewalam pajaki w domu ale byly niewielkie,mialy chude nozki i jakos tak sie ich nie balam,brzydzilam moze troche.Przeprowadzilismy sie do Irlandi,wiadomo wilgotno,dom czysty i zaraz po remoncie ,wiec bylam spokojna ,bo juz slyszalam ze sa tu katniki wielkich rozmiarow…Pewnego dnia,juz po zmroku,zapalony telewizor ale swiatla nie palilam bo i po co,czekalam na meza ,ktory powinien niedlugo wrocic z pracy…Gapie sie w na ten tv ,siedze na sofie ,telewizor miga a mnie sie wydaje ze podloga sie sie porusza,mam na niej taka brazowo bezowa wykladzine,ale mysle miga ten telewizor i w oczach mi cos miga…Po czasie wchodzi reklama,obraz
sie rozjasnia a ja widze ogromne cos lezie obok,sofy na ktorej siedze,Jak sie nie zerwe na rowne nogi,oczywiscie wskoczylam na sofe ,darlam sie tak ze nawet nie slyszalam wchodzacego meza,ja sie dre,maz wpada to pokoju to ja jeszcze bardziej sie dre bo myslalam ze to jakis wlamywacz,dre sie ratunku ,wiec on lapie w reke ,wazon ktory stal na podlodze ,taki dlugi zapala swiatlo i krzyczy do mnie z ogromnymi oczami,kto to byl i lata jak oparzony po domu ,zaglada do kuchni wylatuje na ogrod,wraca i krzyczy:chyba uciekl przez plot…Ja stoje w szoku na tyj sofie,ale zaczynam dochodzic do siebie i pytam kto,a on no ten co byl w domu,a ja kto byl w domu a on ,no darlas sie na pomoc !!! morderca!!! wiecie co usiadlam i dostalam takiego ataku smiechu ,ze moj maz chcial wzywac pogotowie,myslal ze to jakis szok,jak sie uspokoilam,a trwalo to chyba ok godz zanim zdolalam mu wytlumaczyc ze zobaczylam ogromnego katnika i sie darlam a pozniej wystraszylam sie jego bo nie slyszalam jak wszedl do domu…Mylalam ze mnie strzeli ;) ale do tej pory jak on sie smieje ze mnie ze darlam sie jak idiotka a ja z niego jak sobie wspomne,jego wielkie wystarszone oczy,lapanie wazonu i pogon za pajakiem,oczywiscie ja to tak widzialam on myslal ze goni kogos kto wlazł mi do domu,mowie Wam ubaw po pachy…A katnik chyba od tego mojego krzyku i jego uciekl gdzie pieprz rosnie i boi sie wylazic,pewnie mysli dwoje walnietych gigantow,potwory ,lepiej im w droge nie wchodzic…hehehhe

7 uwag

  1. Ja kiedyś śpię sobie,otworzyłam oczy, a tu na ścianie siedzi ogromny pająk!Chyba wylazł spod mebli i zrobił sobie wycieczkę po moim pokoju. Nie wiedziałam co zrobić, strach mnie sparaliżował. Ale w końcu musiałam coś zrobić, poleciałam do kuchni i wołam, mojego tatę że tarantula mi siedzi na ścianie, tata na szczęście się z nim uprawił.


  2. Nie przeczytałam bo mi się nie chciało ale ja się panicznie boję pająków


  3. W walce ze szkodnikami w woj. pomorskim polecam firmę STABIO: http://www.mikrobiolog.pl


  4. mi tez nikt nie chciał wierzyc ze są takie wielkie pająki…a jak na złosc ja musze na nie trafiac, czuje ze kiedys umre na zawał przez te ohydy. czytałam ze są dwie metody zwalczania arahnofobii, jedna to łaagodna ze pierw pokazuje sie obrazek z pająkiem jakis czas potem maskotke i na koncu zywego a terapia wstrząsowa to przywiązują Cie do fotela bądz łóżka i kładą na twarz pająka…aaaaaaaaa:( ja bym tego nie przezyła!!!!


  5. Boże moja Babcia , gdy jej zawsze z siostrą mówiliśmy że ma strasznie dużo pająków w kątach , to nam odpowiadała ” A niech sobie żyją ! Ja ich nie zabijam ” .. Boże !! Ja bym tak nie mogła!! Wiem że mam dopiero 12 i pół roku ale mam fobie na punkcie sprzątania , niestety to nie zawsze odstrasza pająki mieszkające w zakamarkach mojego domu ! :(( … Nigdy jeszcze nie widziałam (w moim domu oczywiście) takiego wielkiego pająka . I nie zamierzam się dowiedzieć dlaczego moja przyjaciółka hoduje takiego w swoim , powtarzam SWOIM domu !!! Gdy zobaczę pająka , nawet zwykłego kątnika , paraliżuje mnie strach , nie mogę nic krzyknąć i nic powiedzieć , nawet się ruszyć by zabić potwora !! Dołączam się do Akcji : ŚMIERĆ PAJĄKOM !!!
    Ada.


  6. Ale się usmiałam:) super historie:))))


  7. Ja kocham pająki i w niczym mi one nie przeszkadzają.
    Jak jakiś wyłazi, łapię go do szklanki i wynoszę na łono natury – w domu raczej się nie przeżyje.
    Kiedyś położyłam sobie takiego ogromnego na twarzy i pstryknęłam fotkę.



Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: