h1

Kolczyki

5 grudzień 2009

Od kiedy mozna bezpiecznie przekluc uszka? moje prawie 6 miesieczne blizniaczki dostaly na chrzest male zwykle cyrkonie,za tydzien mamy wesele,czy moge przekluc? jesli to glupie bo oczywiste pytanie-przepraszam ;)
——–
no mysle ze najwyzsza pora,
skoro cyrkonie sa!
——–
A ja nie rozumiem PO CO przekłuwać uszy małym dzieciom. Jest to naruszenie nietykalności cielesnej w imię głupich chęci rodzica ( z reguły mamuśki). Dziecko to nie choinka, dorośnie to samo zdecyduje czy chce kolczyki czy nie. Jeszcze proponuję kolczyk w pępku (przecież już się zagoił po porodzie)i w brwi. A co do bólu. Mamy kupują skojarzone szczepionki żeby niepotrzebnie nie kłuć dziecka kilka razy ale o przekłuciu uszu jakoś nie myślą że to też kłucie.
——–
Jak to PO CO – przecież autorka pisze wyraźnie że na wesele :P
——–
spokojnie możesz
ja mniej więcej w tym wieku synom przekłułam moszny, teraz na siódme urodziny starszy dostał kolczyki
w sutkach
——–
Luuuudzie !!!! Autorka Was zapytała czy może już przebić uszy dzieciom , a Wy odpowiadacie jej co jest etyczne co nie etyczne , że po co, dlaczego .Czy Wy nie umiecie odpowiedzieć na PROSTE pytanie !!!
A swoją drogą najlepiej przebijać w wieku 8-9 miesięcy bynajniej ja tak słyszałam.
pozdrawiam
——–
A jakie są argumenty, bo jestem ciekawa…?
——–
Myślisz, że są jakiekolwiek, jeśli ktoś bynajmniej słyszał? ;)
——–
Jedną z rzeczy, która mnie drażni na równi z “dziecią” i “rozumię” jest nieumiejętne używanie słowa “bynajmniej”. Ciekawe kiedy się wreszcie tego nauczycie.
——–
Swojemu synuskowi przebilam nosek kiedy skonczyl okragly roczek. Wyglada cute! :) Nie wiem czy go bolalo, bo kosmetyczka przebila mu tak szybko, ze synus nie zdazyl zareagowac! Wiec jestem dobrej mysli :)

Moj skarbek juz niedlugo skonczy 5 lat i myslimy z mezem o tatuazu. Cccemy wytatuwac(w miejscu malo widocznym of kors) jego imie i nazwisko(to w razie gdyby sie zgubil)

Aha! Synek nie ma nic przeciwko. Wrecz pomysl mu sie podoba!
——–
może jeszcze permanentny makijażyk? ;)
——–
A wiesz, moze kiedys?
Na razie w tym kolczyku(niezupelnie malym, bo kolko 1,5 cm srednicy) wyglada slicznie. Za to moj synulek przebakuje, ze chce miec wloski ciemne(jest blondynkiem) i kto wie, czy nie zrealizuje jego marzenia? ;)
——–
A uszka ma w porządku?
Bo w razie czego to może jakaś malutka operacyjka? ;)
——–
Uszka ma cudne, nosek – na szczescie – po tatusiu(malutki czyli), troche martwia mnie jego waskie usteczka.
——–
A może mu wstrzyknąć troszkę silikonu?
——–
Myslalam o tym, ale czy po tym zabiegu nie bedzie mial weady wymowy, bo i tak kolczyk w jezyku(zapomnialam o tym napomknac) mu troche utrudnia gadac(co pocieszajace, bo normalny rodzic nie jest w stanie zniesc tysiac pytan na minute)
——–
Ja bynajmniej słyszałam, że jak wstrzykniesz silikon między 2 a 6 rokiem życia, że to nie ma żadnych skutków ubocznych. To dobrze, nawet bardzo dobrze, prawda? A jak by za dużo gadał, to polecam knebelek – ja stosuje u mojej córci i prawie w ogóle jej nie słyszę ;P
——–
To sie chyba zdecyduje na ten silikon. Nie chce przegapic odpowiedniego momentu. nawet ladnie mu z tymi ustami, ale slyszalam ze ludzie, ktorzy maja waskie usta sa wyjatkowo wredni i zlosliwi i glupi do tego! A ja po prostu nie chce, zeby tak postrzegano mojego Aniolka.

Ja na mojego gadule tez mam sposob i nie tak brutalny jak Twoj! Za ten knebel powinni ci dziecko zabrac!

Moj jak juz za duzo gada i czuje ze wybuchne, wyciagam nozyce takie wielkie krawieckie i mu mowie, ze jak sie w tej chwili nie zamknie, to mu tymi nozycami jezor utne! Wyobraz sobie, ze zawsze dziala!
——–
Bo nie ma to jak przekonywujący argument. Kiedy mój synek po coś bez pytania łapy wyciąga, to ja tylko spoglądam na siekierę i mały natychmiast wraca do pionu.

> A uszka ma w porządku?
Bo w razie czego to może jakaś malutka operacyjka? ;)

Po co zaraz operacyjka? Wystarczy przekuć.
——–
tak, tak, kuc żelazo póki gorące! :)
i nie zapominać o solarce dwa razy dziennie, wszak wesele za pasem!
no i tipsy, tipsy koniecznie!!
——–
pytanie
Dziewczyny czy wy naprawde macie takie brzydkie córki,że musicie je upiększać kolczykami?
Prosze sie nie obrażaźać,ale ja poprostu nie spotkałam jeszcze brzydkiego niemowlaka,stąd pytanie.
——–
ja spotkałam wielokrotnie
ale na to kolczyki raczej nie pomagają

h1

Jakich kobiet boją się faceci

24 listopad 2009

Dzisiaj pogadałam sobie z kolegami i załamałam się… Samce to takie wybredne
bestie…
A boją się kobiet:

pięknych – za dużo adoratorów przyczepia się i ślini się na widok
“zjawiskowych lasek”, mogą stać się łatwym łupem machos, latinos i innych
królów dyskotek

bardzo zadbanych i dobrze ubranych – taka może okazać się za droga w utrzymaniu, nie kupi tanich perfum na bazarze ani nie ubierze się w szmateksie

inteligentnych – inteligencja toż przecież wyłącznie męski przymiot. Maria Curie i Kopernik byli wprawdzie wyjątkami, ale to przecież mózg kobiecy jest mniejszy, niezdolny do myślenia abstrakcyjnego i twórczego. Taka bystra kobietka tylko marzy o udowadnianiu niewiedzy swemu facetowi, szczególnie w obecności innych myślicieli płci brzydszej, pogadać z taką można tylko o filmach Almodovara i nowych trendach w poezji niszowej

lepiej zarabiających – to mężczyzna został stworzony do zarabiania i taki jest naturalny porządek świata. Business woman to patologia, walcząca o wszystko jak ranny lew, wypominająca przy okazji swemu facetowi niezaradność, lenistwo, brak ambicji. A jeszcze jak koledzy dowiedzą się, że piękna bryka nie została kupiona za męskie pieniążki, wyśmieją i zamęczą takiego żygolaka

pobożnych – ponoć życie z takowymi jest nazbyt nudne, każde zachowanie niestandardowe traktowane jest jako ciężki grzech i intensywnie tępione, każda myśl nieuczesana( samce innych nie mają) będzie wykryta i potępiona

wyzwolonych – kobieta może być wyzwolona tylko w łóżku, w domu – w szczególności w kuchni nie. Takiej kobiety nie da się wychować na przykładną kurę domową, mężczyzna ma zero pożytku…

krzykliwych i agresywnych – mężczyzna to siła spokoju i takiego spokoju do życia potrzebuje….

Ciekawe, gdzie faceci znajdują te ideały???
——–
nie chcą na codzień. ale w sam raz na raz.
——–
inteligentnych – inteligencja toż przecież wyłącznie męski przymiot. Maria Curie i Kopernik byli wprawdzie wyjątkami, ale to przecież mózg kobiecy jest mniejszy, niezdolny do myślenia abstrakcyjnego i twórczego.

tenze Kopernik w grobie sie przewraca.Wiedzial jak “ruszyc Slonce,wstrzymac Ziemie”,ale o tym,ze jego plec zmienia,nie biedaczek pojecia
——–
Wiedzial jak “ruszyc Slonce,wstrzymac Ziemie

jesteś pewna że o to właśnie chodziło w teorii heliocentrycznej?
——–
to kopernik sprawiła, że słońce popierdziela wokół ziemi, na wieki wieków amen

h1

Spać z nim

24 listopad 2009

Bardzo brakuje mi spania z kimś, w sensie przytulenia do kogoś. Nie chodzi o sex, tylko spanie przytulonym, poczucie bezpieczeństwa. Czy wyjdę na straszną dziwaczkę jeśli zaproponuję dobremu koledze, z którym dobrze się rozumeimy, żeby został na noc i przespał się u mnie właśnie tak? Nie mam misia :(   Zresztą to nie to samo.
——–
nie rób tego.
——–
Dlaczego?
——–
Bo Cię może nogą przygnieść i zadusić!!!!
——–
No i wyjdziesz na dziwaczkę!
——–
Spłaszczoną.
——–
Przytargaj sobie kota – będziesz miał ciało do miziania i przytulania! No i nie wyjdziesz na dziwaczkę!
——–
tylko na starą zdziwaczałą pannę :P
——–
Słyszałeś, Jarek?

h1

Terminator Salvation

21 listopad 2009

Najlepszy film akcji jaki widziałem! Już się nie umie doczekać kolejnej części :-] 2 razy byłem na tym w kinie i pewnie pójde trzeci raz jak puszczą:) mój kumpel był 5 razy ale to już jest chore <lol> Pozdro
P.S. Nie wiem czemu wy ludzie dopierdalacie się tak do tego filmu.. Na mnie film zrobił ogromne wrażenie a ta ścieżka dźwiękowa.. ahh.. aż ciarki przeszły po pierwszych uderzeniach.. Dydy dy dydy!! Dydy dy dydy!!
——–
Film o tytule Terminator w którym praktycznie nikt nie ginie (a podobno maszyny prowadzą eksterminację ludzkości – ROTFL), zero krwi, zero przekleństw, dziurawa jak sito fabuła. Trzeba mieć 10 lat by tego nie zauwazyć :)
——–
przekleństw? o czym ty dupisz?! co connor miał napierdalać w T-600 i krzyczeć przy tym: ” chuj ci w dupe zasrana maszyno!” i to nie Piła tylko film akcji, tu sie jucha nie leje hektolitrami! I pamiętaj że w tym filmie nie jest pokazana cała wojna tylko jej mała cząstka i o to chodziło w filmie. nie bój się jeszcze zobaczysz wojne, bedzie krew, bedą umierać ludzie, nawet setki.. cierpliwości zasrany niedowiarku.
——–
dzieci to się lubią gównem rzucać… Może nie powalił mnie na kolana ten film ale jest całkiem porządnym kinem akcji, a to że dali 13 też mnie wpienia teraz robią filmy żeby najwięcej zarobić i dzięki temu żołnierze nie krwawią, członki nie latają a ja to muszę oglądać… terminator nie jest wyjątkiem… klimatu też nie miało takiego jak się spodziewałem, ale każdy sobie wyobrażał ten film inaczej…najgorzej z tym Kylem on i mała dziewczynka rozwalili t600 i to czym…ale 8/10 lepszy niż t3

h1

Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!POMOCY

19 listopad 2009

Mamy rozne konflikty z mezem,mniejsze wieksze, ale jedna glupia sprawa ciagle wywoluje u nas wojne. Mianowicie higiena meza a raczej jej braki.
Maz myje zeby max raz dziennie przed snem, nierzadko nie myje kilka dni.Wiec sie nie calujemy,to jakos przezyje,ale jego mycie nog i okolic intymnych chce mnie rozerwac na strzepy.
Mamy umywalke i wanne,ale maz zwykle myje stopy i penisa w umywalce,bo mu wchodzic do wanny “niewygodnie”, a jak ma tylko sie podmyc to “nie bedzie moczyl nog przeciez”. Do tego dodam,ze sanitariaty szoruje ja,on mowi ze potem myje umywalke,ale jak,skoro nawet nie uzywa do tego srodkow do szorowania?!
Chce mi sie na sama mysl o tym wymiotowac. Nieraz wpada mi do umywalki szczoteczka do zebow wiec sie brzydze potem jej uzywac wiedzac ze maz stosuje takie praktyki. Druga sprawa mamy male dziecko,ktore jest na tapie oblizywania,gryzienia,wiec jak myje jej raczki,to pczywiscie trzeba polizac umywalke. No i tu zaczyna sie problem,bo zdaje sobie sprawe ze tam sa zarazki z wiadomych czesci ciala meza i jestem wsciekla na meza.
Wszelkie proby pojscia na kompromis koncza sie tym,ze idac myc nogi w umywalce zamyka sie w lazience na zamek,zebym nie wiercila mu dziury w brzuchu.
Jak oduczyc takiego flejtucha zeby dbal bardziej o siebie i mial na uwadze ze z tych sprzetow korzystamy jeszcze my, jego zona i dziecko???? nie mam fiola na punkcie zarazkow,ale po prostu mnie to obrzydza!!!!!
prosze o pomoc,bo zwariuje. niby blachy temat,ale jakze mnie drazni i ja nie ustapie, on tez nie chce. czy moze dla wlasnego swietego spokoju powinnam odpuscic i po kazdym jego “myciu sie” szorowac z usmiechem umywalke????vprosze poradzcie mi cos
——–

nie bardzo rozumiem… wieczorna toaleta meza wygląda tak, że albo myje giry albo członka?
Cała reszta pozostaje bez zmian??
To jak wygląda jego tyłek, za przeproszeniem.
Nie myje zębów i masz z nim dziecko?
Widocznie lubisz śmierdzieli, skoro seksisz sie z brudasem.

Rozwiązaniem może byc
a) inny facet
b) osobna umywalka na bakterie i wydzieliny męża (wersja “kocham go, tylko śmierdzi”)
——–
nie zniosłabym czegoś takiegoś. Twój mąż to brudas! gdybym była na Twoim miejscu zapchałabym umywalkę, tylko że mój mąż jest akurat hydraulikiem.
——–
zdemontuj na jakiś czas umywalkę :)
chyba, że zagrozi przeniesieniem się z “kąpielą” do kuchennego zlewozmywaka :(
——–
Ktos na poczatku uznal to za zart. ale zartem to nie jest niestety:(
jak wyglada jego wieczorna toaleta? umyje zeby,albo i nie,rece, a co do reszty ciala, to tylko jak trzeba. pachy owszem jak sie spoci, nogi to chyba codzien (chyba), tylek jak sie zalatwi przewaznie tez myje, ale znow nie wejdzie do wanny jak czlowiek,tylko usiadzie na wannie tylem i wypnie tylek do wanny i tak go myje. jak kiedys zajrzalam cichaczem do lazienki to mi wlosy stanely deba!
“gruntowna” kapiel bierze doslownie raz w tygodniu, bo przeciez trzeba nalac wanne wody,a to kosztuje. nie da sobie przetlumaczyc ze przeciez mozna sobie zrobic ala prysznic, zamoczyc sie, namydlic,potem splukac nawet siedzac w wannie. nie i koniec. bo jakby byl prysznic to by sie czesciej kapal,a tak nie lubi w wannie sie myc jak pod prysznicem! :/
podejrzewam ze on sie NIE SPALI ze wstydu gdybym o tym komus powiedziala,bo nie jest samokrytyczny. zaraz by odpalil z czyms zeby mi dogryzc,albo by argumentowal ze ja tez nie biore codziennie prysznica. pedankta nie jestem w tej dziedzinie,ale nie pojde brudna spac,jak mu sie to zdarza,nie zasne nawet nie myjac zebow.
nie bylabym zla gdyby sie kapal rzadziej niz codziennie, ale powinien wejsc do wanny i umyc strategiczne miejsca i zeby.
ja juz probowalam roznych metod zeby go tego oduczyc: prosba, tlumaczenie, karteczki z napisami gdzie co myjemy,w koncu stawiam żądania. jak grochem o sciane. jak kiedys mu nie dalam sie umyc w umywalce po seksie, to sie wkurzyl i nie umyl ani rak ani penisa, naciaglal majty i poszedl spac. ableeeeeeeeeeeeeeeee nie no wymiekam. ratunku
——–

Nie no paranoja jakaś. Nie byłabym z takim facetem. Wołami by mnie nie zaciągneli do łóżka z kimś kto by mnie obrzydzał. Ostatnie opisy były hardcorowe, ale facet który wisiałby tyłkiem nad wanną i kombinował mycie w ten sposób – byłby dla mnie stracony.
——–
przestan sie myc…
albo kup puszke sardynek, otworz i wszyj mezowi do samochodu (np pod siedzenie).
jak zacznie smierdziec to mu powiedz,ze to dlatego,ze za dlugo niemyta d***a szorowal po siedzeniu ;)

:D
——–
Wygląda na to, że brzydzisz się wszystkiego, czego mąż się dotknie, włącznie z nim samym. Obrzydzają cię umywalki, których używa, ręczniki, którymi wyciera ( zgrozo!) miejsca intymne. Ja się zastanawiam, jak przy takim obrzydzeniu do ciała i fizjologii męża, dajesz radę uprawiać z nim seks?
——–
Nie brzydze sie wszystkiego! bez problemu jem kotlety, czy kopytka zagniatane przez niego, czy kanapki jak zrobi.

h1

KAI: 14-letnia Agata z Lublina usunęła ciążę

27 październik 2009

A nie mozna bylo tego zarodka wszczepic jakiejs obronczyni zycia od poczecia?
——–
Skad u lewakow taka chec mordowania dzieci???
Moj synek na USG z 6 tyg ma slicznie wysklepiona glowke, raczki, nozki, paluszki, reaguje na bodzce – no czlowieczek cala geba. Podal(a)bys takiemu maluchowi srodki znieczulajace przed egzekucja dokonywana lyzka ginekologiczna? Bo taka ostatnio zrobila sie moda wsrod postepowcow kiedy nawet do nich dotarlo, ze taki malec wszystko czuje…
——–
A ogonek?
Zapomniałaś dodać, że w 6 tygodniu twój synek ma jeszcze śliczny ogonek, cokolwiek gadzi wyraz pyszczka i zawiązki skrzeli.
——–
Zabezpiecz sobie adres do Ksiegi Rekordow i planuj konferencje prasowa, twoj synek prawdopodobnie urodzi sie w tygodniu 9-tym, w wieku lat 3 zda mature a potem to juz nawet sobie nie potrafie wyobrazic jaki to bedzie geniusz.
——–
tak, a plemnik ma dwoje oczkek i mowi ‘tato!’

h1

Ujawniono pierwsze zdjęcia z “księżycowej katastrofy”

19 październik 2009

Opublikowano pierwsze zdjęcia pokazujące efekt uderzenia w Księżyc rakiety wysłanej przez amerykańską sondę LCROSS. Fotografie pokazano w tydzień po “księżycowej katastrofie”.
Zdjęcie przedstawia chmurę materiału wyrzuconego po eksplozji rakiety. Stało się to w kraterze Cabeus w okolicach południowego bieguna Księżyca.
Fotografia została zrobiona przez sondę lecącą za rakietą, która jako pierwsza rozbiła się o powierzchnię. Potem to samo stało się z sondą – jednak przez katastrofą zdążyła ona jeszcze zrobić zdjęcia i przeanalizować pobrany materiał, a następnie wysłać efekty swojej pracy na Ziemię.

——–
Ja tam nic nie widzę.
——–
jestem rozczarowany
samo zdjęcie wygląda jak odcisk opony od traktora i nadal nie wiadomo czy są tam ślady wody.
——–
ogolnie to niezle zdjecia
czym oni to robili?? Jednorazowym kodakiem??
——–
ja tam nie widze zednej roznicy a bylem tam w latach 70tych
——–
jak ten ksiezyc przestanie swiecic nad usa noca,to na kolanach beda go blagac o przebaczenie
——–
Powinni celowac w biale
Wtedy lepiej widać,poza tym katastrofa wporzo.
——–
Z mego horoskopu wynika, że moją planetą jest Księżyc. Atak na Księżyc to atak na mnie samego i moje wartości. Nie wiem jak zareagują na ten incydent ci co niegdyś je ukradli, ale uważam powinni być ze mną solidarni w moim proteście na takie bombardowanie bez powiadomienia ludzi z Księżycem związanych.
——–
księżyc planetą? ;O to żeś się popisał wiedzą
——–
smutne dla rozrywki atakować księżyc coś nie tak z ludźmi
co niektórzy amerykanie są coś niedorozwinięci
——–
A jak !!!!!
prac wszystko co sie rusza a nawet jak nie to tez prac !!!!
——–
A więc wojna! Mieszkańcy księżyca nam tego nie wybaczą.
——–
A gdzie ta powiewajaca flaga amerykanska???
ktos sie zna na tym??
——–
na księżycu nie ma wiatru tA słynna flaga była nagrana w studiu filmowym bo tak chciał prezydent usa zeby udowodnic rosji ze sa pierwsi tylko to był nie wypał za duzo błedów teraz fachowcy odnajdują wszystkim aktorą grającym w tym filmie zmienili nazwiska twarze rozsiano ich po całym swiecie a i tak pózniej z rozkazu prezydenta zastali zamordowani przez siajej
——–
dlaczego bombardują mój księżyc??
przecież księżyc należy do wszystkich a nie tylko do Amerykanów…ja nie dałam pozwolenia na naruszanie go w jakikolwiek sposób!!
——–
Amerykanie nie mają ostatnio w co walić z “grubej rury” to żeby nie wyjśc z wprawy chociaż sobie do Księżyca strzelają.
——–
Skoro już zbombardowali, to wkrótce będą zaprowadzać tam demokrację.

h1

Pająki!!!!!! W domu. Ogromne i grube.Ratunku!!!

28 wrzesień 2009

W moim domu 9 jednorodzinnym) pojawiają się od czasu do czasu ogromne pająki, żeby nie przesadzić, ale jak pół tarantuli, yakie ogromne, przecież żyjemy w Paolsce, qrwa, do cholery, co jest grane, czy ktoś wie, jak temu zaradzić??? Jakaś dezynfekcja? oję się, że załozyły sobie w domu gniazdo, bo skąd nioby ich tyle i gdzie zdążyły tak urosnąć, przecież dopiero zaczyna się wiosna….
——–

najlepszym sposobem jest spryskanie takiego goscia lakierem do włosów, juz sie nie ruszy, a i plam po sobie nie zostawi jakbyś go chciała kapciem na scianie załatwić
——–
Ja też strasznie się boję pająków…obojętne czy małych czy dużych … czasem jak zobaczę takiego wielgachnego włochacza to jakiś taki paraliż mnie ogarnia że nie potrafię się ani ruszyc ani krzyczec  … Na szczęście mieszkam w bloku na 2-gim piętrze i takie okazy nie bywają u mnie często
——–
No,włochacze są najgorsze……jak siedzi to pół biedy,ale jak zacznie nogami przebierać to tragedyja
——–
Ja tez nienawidze pajakow… i zawsze wolam swojego chlopaka zeby zalatwil mi takiego osobnika ze sciany… na szczescie nie mam zadnych wlochatych… uffff .. tylko te cienkonogie… i sporadycznie… Ale jesli mi sie juz tu taki trafi – a mojego bohatera nie ma – biore klapke i sama ubijam bestie !!! – a na calym moim ciele tworzy mi sie wtedy gesia skorka… tez tak macie?
——–
przeczytałam topic i dostałam ataku mojej arachnofobii. teraz mnie wszystko łaskocze.
——–
no taki jeden ze mna nawet    spal. Chyba 3-4 lata temu byl niesamowity wysyp pajakow. I kurde, jednej nocy bylo strasznie ale to strasznei goraco, lezalam sobie prawie naga w lozku cos mnie obudzilo, jakies przeczucie, obrocilam glowe i spojrzalam na moje nagie ramie ………..brrrr………siedzial tam najwiekszy pajak jakiego widzialam, natychmiast zerwalam sie z lozka i latalam jak poparzona klepiac sie gdzie popadnei. Wpadlam do lazienki po chwili odsapnac po czym wyszlam zobaczyc gdzie bydle (bylam pewna ze jakos go tam utluklam) lezy martwe. Nigdzie nie znalazlam. POmyslalam, ze na pewno to sen…….i spokojnie usnelam.Rano przyszla do mnie moja mama i spytala sie co lezy pod lozkiem………ukleklam no i znalzlam trupa. Koszmarny byl…duzy jak cholera. Mama sie smiala i mowila, ze moze mu bylo zimno i chcial sie przytulic. Ja pierdziele takie pieszczoty
——–
tak, tak, wiecie co?
jak czytałam co tu napisałyście to mam teraz taką gęsią skórkę!!!!!
i ciągle się rozgladam dookoła

w moim domu też są takie pajaki: siedzą na strychu i czasem wychodzą…
ochydne, włochate, wielkie, brozowoczarne.
najgorsze jest to że są takie szybkie!!!!! brrrrrrrrrr

heh, ja myslałam że to tylko u mnie takie potwory, ale na szczęscie nie…
bo jak mówiłam o tym pajaku komuś kto nie mieszka w domu to nikt nie chciał wierzyć ze istnieją w polsce takie wielkie pająki, tylko patrzyli na mnie jak na zmyślające dziecko.
eh, samotna walka z potworami…
——–
Ale sie oczytalam, i mam do was takie pytanie? Umnie na dzialce juz drugi rok z kolei obserwuje takiego strasznego olbrzyma a wygladem podbnym do osy, ma zolto – czarne paski na tylku, zastanawiam sie czy nie jest czasem jadowity. Moja corke ugryzl pajak w noge i do tego czasu ta rana sie ropi to juz ktorys z kolei rok,nie mozna tego wyleczyc do konca.Jezeli chodzi o tego osiego pajaka to mam naprawde duzego stracha przed nin.
——–
cholera to go utłucz a nie juz 2 rok mu się przyglądasz i nie wierz w te głupie przesądy. że to przynosi pecha!
——–
jej :( przeczytalam wszystko i teraz wszedzie cos mnie gryzie:( mam gesia skorke :(
opowiem Wam jak kiedys siedze w lato na fotelu w domu wieczor upalny :( wiec mialam otwarte okno-normalne. Kontem oka zoaczylam jak na meblosciance siedzi GIGANT :( bylam sama w domu bo chlopakwyjechal na miesiac za granice.Bylo cos okolo 22 nie zastanawiajac sie ani minuty dzwonie do kolezanki aby przyszla zabic GIGANTA aleu niej tel rozladowany :( poplakalam sie jakdzieko bo ja sama niezabije bo sie strasznie boje,ze skoczy na mnie :( .Wzielam psa pod pache :( sarenke :) poszlam do lazienki po wiaderko z woda i mopa. wrocilam do pokoju i chyba z 30minut stalam z tym mopem w reku i modlilam sie o odwage aby go zabic :( bylam w takim szoku ze az mnie sparalizowalo.Gdyby byla wczesniejsza pora to poszlabym po sasiada ale 22 to juz nie wypada :( .No i po pol godzinie wzielam tego pajaka na mopa i do wiadra z woda :) oczywiscie pod pacha miala caly czas mojego pieska :) prawie spal :) no ale dodawal mi odwagi dlatego go trzymałam :) . gdy juz mialam go w wiaderku plywajacego w wodzie jakosto donioslam do lazienki i wylalam do wanny :( widzialam jak plynal do kratki:( ale taki byl tlusty,ze nie przelecial :( do odplywu :( wzielam kreta taki srodek do udrazniania rur i zalalam gotujaca sie woda :( biedak troche przezyl pewnie ale po co wlazil do mojego domu :( i tak zakonczya sie moja przygoda z pajakiem. Tak sie ich strasznie boje ,ze przez tydzien nie otwieralam okien w domu :( wyobrazcie sobie jaki mialam zaduch!!! ale strach byl wiekszy :( .Pozdrawiam.
——–
A potraficie sobie wyobrazić taką sytuację? : Moja mama ileś tam lat temu miala warzywniak. Przyszły banany z dostawy. Mama sobie stoi za ladą i nagle słyszy takie ’stuk’. A to pająk wylazł z bananów! Był to z pewnością tropikalny jakiś dziad, gdyż mama nie byla w stanie zgnieść go butem,a przy okazji wydawał dźwięki straszne!To był istny koszmar.Potem ojciec był zły, że go nie złapała, bo to ciekawy okaz ponoc był ;P Ale uwierzcie,że jak zobaczyłam te ‘zwłoki’, to prawie umarłam na miejscu! Był typowym takim tarantulakiem, grube czarne włochy na nogach etc. Brrrr, az mnie plecy swędzą! Masakra!
——–
wpisz w wyszukiwarce google “odstraszacz pajakow”. jest cos takiego , ale ja tego nigdy nie mialam i nie wiem jaka to ma skutecznosc. a swoja droga tez sie tego paskudztwa boje , a przed zabiciem traktuje takiego osobnika lakierem do wlosow , mam wtedy pewnosc ze mi nie ucieknie ani nie skoczy na mnie. :P
——–
Ale się naczytałam!!!
Strasznie się boję pająków, ale o dziwo w domu nie mam ani jednego – bardzo dziwne bo mieszkam na poddaszu i mam drewniane stropy na balkonie i ani razu nie było tam żadnego tłuściocha. Aj przepraszam, raz był w sypialni, ale średnich (czytaj małych) rozmiarów i go spryskałam na sztywno lakierem do włosów. Jak robiłam remont to kazałam wszystkie, ale to wszystkie szczeliny w podłogach pozalepiać silikonem, Kratki wentylacyjne mam tylko z taką siateczką od wewnątrz. Wcześniej mieszkałam gdzie indziej i raz mnie nawiedził taki gnój – najpierw się darłam pół godziny, a to nocka juz była, potem latałam za psem, bo on latał za pająkiem, aż w końcu zabiłam go mopem (ale takim z podłużną plastikową końcówką i na teleskopowym kiju). To był jeden jedyny raz kiedy zabiłam pająka, bo zawsze ktoś robi to za mnie. Traumatyczne przeżycie, gorsze niż dentysta.
Moja koleżanka miała wypasek samochodem, bo w czasie jazdy zaczął jej się spuszczać maleńki pajączek nad kierownicą. I walnęła w drzewo…
A inna koleżanka utłukła w zlewie tarantuę!! chochelką do zupy, oczywiście wszyscy mówili – przestań zwykły wypasiony polski pająk, a na drugi dzień przyszedł sąsiad z informacją że dwie tarantule mu uciekły…i czy ona przypadkiem nie widziała
Nie lubie pająków i już!
——–
no cóż. Współczuję z całego serca bo sama wiem co to oznacza. Pająki jak narazie nie wróciły i nie radzę im bo marnie skończą, ale mnie to kosztuję mnóstwo nerwów i was też. Po zabiciu takiego potwora czuję się jakbym podejmowała najważniejsze decyzje mojego życia taka jestem wymęczona psychicznie, a to przecież decyzja jak go zabić = czy wziąć w słoik i niech zdycha z zimna na dworzu czy rozpłaszczyć na miejscu. bo żyć im w moim domu a zwłaszcza w pokoju nad moim łózkiem nie dam!!!
pozdrawiam i nie poddawajmy się w walce :D
——–
dobra metoda z tym lakierem sama kiedyś zastosowałam na takich parę lat temu. ale jak zastosowałam na pająka krzyżaka za oknem to nie podziałałao.. spadł tylko, ale wrócił po paru dniach!!
——–
no to polakierowalas pajaka… Pewnie mu sie lepiej wlochy na nogach ukladaly…
——–
Na szczescie moj dziely pies poluje na nie!!
——–
a mój kot jakoś nie chce…
——–
Ja wlasnie urzadzalam wielkie sprzatanie u siebie w sypialni
… ochhh do sprzatania zakamarkow nastepnym razem kogos wynajme!! Nie mam nic przeciwko malutkim pajaczkom z chudziutkim odwłokiem, ale jak przesuwam pudła spod sciany…i mam wrażenie, ze cos mi sie spod nich wyturlało, a potem
sie okazuje, że był to GIGANTYCZNY POTWóR!!!!!!!!!!!! to po prostu: krzyk! panika! histeria!! i na łozko!!! a potem skakanie i sprawdzanie czy na mnie nie łypie setką oczu z jakiegoś kąta… koszmar!!!!!!! Teraz przyszło mi do glowy, ze to on mogl mnie w nocy gryzc i stad te bombelki….!!!!!!!!!!!! jesuuu jak by go tu ubic!!!!!!! zeby mi takie paskudy do domu nie wchodzily!!!!!!!!!! wolałam zyc ze swiadomoscią, ze go nie ma…śMIERć PAJąKOM!! i to nie prawda, że zabijanie ich przynosi pecha.. wręcz przeciwnie, czuje się wtedy szczesliwa jak nigdy! ;)
——–
Mi sie plakac chce na sama mysl, wczoraj prawie ucieklam z domu, ale udalo mi sie takiego wielkiego wlochatego przydybac kapciem, az trzasnelo. Gdybym tego nie zrobila musialabym sie wyprowadzic.
——–
przeciez ich nie mozna zabic ,uciekaja szyciej od myszy. Kiedys kladac sie do lozka zobaczylam takiego na dywanie ,szedl w moja strone ,zaczelam krzyzczec i ucieklam. Pozniej zamknelam meza razem, z pajakiem w sypialni ,maz zlapal gop odkurzaczem ,oczywiscie musila pokazac ,ze tam jest inaczej nie poszlabym spac. Obrzydliwe wilekie bestie!!!!
——–
ja boje sie pajakow od dziecka. oczywiscie moj tata slyszac o terapii na arachnofobie sam zbieral pajaki i przynosil mi je pokazywac brrrrrrr. ja tu cos robie w ogrodku a on wypada i: patrz co znalazlem? boze lecialam z placzem do domu a ojciec wypuszczal te bestie do mojego ogrodka. normalnie zero zrozumienia. po ktoryms tam razie jak mialam 17 lat i naprawde przegial przynoszac mi ogromnego krzyzaka powiedzialam ze pojde do psychiatry na drogie leczenie a potem wyprowadze sie z domu.

w koncu mu przeszlo ale ile klotni bylo i ile strachu sie najadlam to moje. dobrze ze maz nie ma problemu z zabijaniem pajakow bo chyba bym sie z nim rozwiodla. mam kolege ktory ma 30 lat a pajakow boi sie bardziej niz ja (o ile to mozliwe) bo nawet nie moze patrzec na zdjecie pajaka bo go trzesie. nie wyobrazam sobie co by bylo jakbysmy mieszkali razem.

dobrze ze tu gdzie mieszkam pajaki sa male i pojawiaja sie sporadycznie a komarow nie ma prawie wcale. jak zdazy sie 5 na caly rok to max.

mysle ze na mnie nawet terapia by nie podzialala. myszy, szczury, weze, jaszczurki, zaby cokolwiek innego jest OK. nawet chrabaszcze majowe zniose. tylko nie pajaki
——–
Ja mam taką jakąś dziwną fobię, której jeszcze chyba nikt nie nazwał. Mianowicie nie boję się pająków jak żyją, luzik :) Co innego jak zobaczę takie zwłoki, najgorzej z podkulonymi nogami albo jakimiś wgnieceniami na odwłoku, najlepiej jeszcze jak noga jest obok ;( wtedy to mam dreszcze, słabo mi, ryczę, panikuję i skaczę jak opętana! No jak to jest taki pająk mały, niegruby to spoko, ale chodzi o takie większe. To chyba jakaś NEKROARACHNOFOBIA xD
——–
NA pająki dobry jest Raid 3w1
——–
W polsce jadowite pająki, które zagrażają życiu człowieka to rzadkość. Moja Mefcia, 10cm samica ptasznika właśnie spaceruje obok klawiatury i ani myśli się denerwować bo wie, że nic jej z mojej strony nie grozi. To tak jak z psem, boisz się, chcesz go atakować, to cię ugryzie, bo instynkt każe mu się bronić. W przypadku polskiego pająka jest to1-2cm nie jadowite maleństwo kontra 170cm, piskliwy gigant z pantoflem w wielkiej łapie!
——–
mam znajomego , ktory tez bardzo boi sie pajakow . ostatnio mi opowiadal , ze mial spotkanie z takim wlochaczem i popsikal go piana z butli gasniczej i pajak zrobil sie 2 razy wiekszy  o rany!! teraz sie boje !!
——–
szczerze ci współczuję! chyba bym umarla jakbym miala w domu wielkie albo JAKIEKOLWIEK pająki, strasznie sie ich boje. jak nie masz męża od pająków to spróbuj sie przełamac i moze je odkurzaczem wciagaj? albo domestosem polewaj z daleka? nie wiem co poradzic
——–
ej a jeszcze pająki to mały pikuś u mnie pod domem latem fruwa pełno takich tłustych robali nie wiem dokładnie co to jest podobno chrabąszcze majowe czy coś takiego ale jest tego pełno i dzieciaki piszcza i uciekają a te złosliwe robale je gonią mnie też nie raz gonily mało wylewu nie dostałam tego to sie najbardziej boje! Raz na mnie jeden usiadl i sie poplakalam był ze mna moj facet i sie na mnie wydarł ze jestem histeryczka i robie sceny z byle czego i mi tego robala chcial strzepnąć z ubrania a ten robal wpadł wtedy do kieszeni mojego swetra i on wsadził reke zeby go wyciagnac (bo ja bylam juz gotowa sie rozebrac zeby sie go pozbyc) i ten chrabąszcz mu sie wczepił w palec tymi tłustymi łapami i go nie mógł strzepnąć długo w koncu sie udało ale mine miał wtedy nie tęgą i od tamtej pory mi juz nie krzyczy ze histeryzuje. ciesze sie nawet ze mu sie wczepil wie czemu sie boje teraz. zastanawiam sie czy by sie nie dało tego swinstwa otruć jakos? to sie mnozy w trawie i wokól drzew. ma ktos pomysl?
——–
Ostatnio mi się jeden zwiesił z sufitu jak wracałam z pracy i nie mogłam się ruszyc i dobrze ze moj chlopak był akurat w domu, bo bym pewnie tak przez kilka dni stała. Jednak te komórki to rewelacyjne wynalazki są, wyszedl, zabił dziada i moglam wróciś do domu.
——–
Jak przeczytałem kilka postów to prawie spadłem z fotela xD.Jeżeli chcecie aby te bydlaki nie wchodziły wam do domu a chcecie miec otwarte okna to zróbcie sobie siatkę na okna.Najczęściej na działkach można spotkać tygrzaka paskowanego(ma czarno-żółte linie na odwłoku) a w domu kątnika domowego.Nie bójcie się ich,spryskajcie je lakierem,dyzodorantem itp. Ja raz wziąłem zapalniczkę i dyzodorant i spryskałem gnoja xD Tylko że razem z pająkiem spalił się dywan…
——–
Opowiem Wam co mi sie kiedys przydazylo…Mieszkajac w polsce,czasami miewalam pajaki w domu ale byly niewielkie,mialy chude nozki i jakos tak sie ich nie balam,brzydzilam moze troche.Przeprowadzilismy sie do Irlandi,wiadomo wilgotno,dom czysty i zaraz po remoncie ,wiec bylam spokojna ,bo juz slyszalam ze sa tu katniki wielkich rozmiarow…Pewnego dnia,juz po zmroku,zapalony telewizor ale swiatla nie palilam bo i po co,czekalam na meza ,ktory powinien niedlugo wrocic z pracy…Gapie sie w na ten tv ,siedze na sofie ,telewizor miga a mnie sie wydaje ze podloga sie sie porusza,mam na niej taka brazowo bezowa wykladzine,ale mysle miga ten telewizor i w oczach mi cos miga…Po czasie wchodzi reklama,obraz
sie rozjasnia a ja widze ogromne cos lezie obok,sofy na ktorej siedze,Jak sie nie zerwe na rowne nogi,oczywiscie wskoczylam na sofe ,darlam sie tak ze nawet nie slyszalam wchodzacego meza,ja sie dre,maz wpada to pokoju to ja jeszcze bardziej sie dre bo myslalam ze to jakis wlamywacz,dre sie ratunku ,wiec on lapie w reke ,wazon ktory stal na podlodze ,taki dlugi zapala swiatlo i krzyczy do mnie z ogromnymi oczami,kto to byl i lata jak oparzony po domu ,zaglada do kuchni wylatuje na ogrod,wraca i krzyczy:chyba uciekl przez plot…Ja stoje w szoku na tyj sofie,ale zaczynam dochodzic do siebie i pytam kto,a on no ten co byl w domu,a ja kto byl w domu a on ,no darlas sie na pomoc !!! morderca!!! wiecie co usiadlam i dostalam takiego ataku smiechu ,ze moj maz chcial wzywac pogotowie,myslal ze to jakis szok,jak sie uspokoilam,a trwalo to chyba ok godz zanim zdolalam mu wytlumaczyc ze zobaczylam ogromnego katnika i sie darlam a pozniej wystraszylam sie jego bo nie slyszalam jak wszedl do domu…Mylalam ze mnie strzeli ;) ale do tej pory jak on sie smieje ze mnie ze darlam sie jak idiotka a ja z niego jak sobie wspomne,jego wielkie wystarszone oczy,lapanie wazonu i pogon za pajakiem,oczywiscie ja to tak widzialam on myslal ze goni kogos kto wlazł mi do domu,mowie Wam ubaw po pachy…A katnik chyba od tego mojego krzyku i jego uciekl gdzie pieprz rosnie i boi sie wylazic,pewnie mysli dwoje walnietych gigantow,potwory ,lepiej im w droge nie wchodzic…hehehhe

h1

Wpadka podczas przemówienia Benedykta XVI

27 wrzesień 2009

Gdy papież Benedykt XVI wygłaszał w sobotę na zamku na Hradczanach w Pradze przemówienie do polityków i korpusu dyplomatycznego, po jego sutannie i szyi chodził pająk. Papież nie zauważył go jednak i ani na chwilę nie przerwał lektury wystąpienia.
Pająka pokazała czeska telewizja.
Agencja Cztk pisząc o tym zauważyła, że w przeciwieństwie do Benedykta XVI, który nawet nie zwrócił uwagi na wędrującego po nim pająka, prezydent USA Barack Obama jednym trafieniem uporał się z muchą, która usiadła mu na dłoni w trakcie wywiadu telewizyjnego.
——-

Kto jest w szoku!? Wpisujcie miata!!! -Gliwice/Knurów
——–
Nie rozumiem w czym problem. W końcu każdy hoduje takie zwierzątko, jakie mu pasuje.
——–
Już robale dopominają się
——–
To nie był pająk. To był DIABEŁ.
——–
Ww Czechach nawet pająki są ateistami. Katolicki pająk nie śmiałby wejść na głowę kościoła.
——–
Też myślę że wpadł po szyję z tym pająkiem. wiadomo że pająk kojarzy się z krzyżakiem a krzyżak wiadomo z czym.
——–
Gdyby ten pająk łaził dawniej po JP II w Polsce to już by miał sanktuarium jako relikwia. W Wadowicach już takie budują dla kremówki.
——–
A dlaczego to pająk nie może łazić po papieżu? Ja też łażę tu i ówdzie i nikt mi na to uwagi nie zwraca.

h1

Jak rozmawiać z pospolitym chamem?

27 wrzesień 2009

Jeśli w swoim życiu lub karierze zdarza Ci się, że musisz odbyć rozmowę z kimś wyjątkowo chamskim, kogo nie możesz po prostu zdzielić w mordę, to jest strategia dla Ciebie.
(…) Tzw. spojrzenie vodoo. Skoncentruj swój wzrok i zacznij patrzeć tylko w jedno oko twojego rozmówcy kiedy ty będziesz do niego mówił. Po prostu wbij swój wzrok w jedną z jego źrenic.Powstrzymaj mruganie. Patrz się i mów. Tego rodzaju spojrzenia, delikatnie rzecz ujmując, sprawią, że taki typowy agresywny rozmówca poczuje się w tym momencie, delikatnie rzecz ujmując, niekomfortowo.

przekonujzusmiechem
——–

Nadużywany jest zwrot “delikatnie rzecz ujmując”.
——–
Ciekaw jestem, czy autor testował to na drechach z bramy ;P Za takie spojrzenie wpier***l murowany ;)
——–
Lol, jak ja niechcący się na kogoś tak pogapię, to już biegnie z łapami. xDDD Niee, to nie jest odstraszający wzrok, to jest wzrok prowokujący, najpierw usłyszymy: “na co się gapisz?!”, a później obudzimy się w szpitalu, lub się nie obudzimy wcale. ;p
——–
głupi jestes masz mówić i patrzeć na niego a nie tylko sie gapić bo wtedy możesz sie nie obudzić masz. a tak mu pokarzesz ze jestes silniejszy psychicznie
——–
delikatnie rzecz ujmując ja pierdole
——–
sprawdze to na tesciowej :P
——–
delikatnie rzecz ujmując .. przetestuje to na kierowniku :]
——–
a mi popękały żyły w oku i nie mogę się patrzeć, ca wyglądam jak wudu;P